Align T-Rex 450 XL CDE

 

Produkt tajwańskiej firmy Align.

Najśmieszniejsze w tym jest to, że ta firma na codzień produkuje.... odkurzacze :)

Jest to moja zdrada modelarska, czyli pierwszy helikopter. W dodatku elektryczny. Model zakupiony "nie w sklepie" z powodu koszmarnie wysokich cen (rzędu 40-50% wiecej).

Nie, to nie znaczy, że stałem się zwolennikiem kosiarek :) Po prostu w myśl Kargulowo/Pawlakowej zasady: "...Jak się tak napatrzę, to wtedy tak nienawidzę..." ;)

Dane firmowe:
Średnica wirnika głownego 700mm
Długość 650 mm
Wysokość 230mm
Waga og 650g
Napęd: elektryczny silnik bezszczotkowy Align 420LF3200 z pakietem Li-Po 2200mAh 3S1P

Tarcza sterowana w systemie 120 stopni CCPM

Zobaczymy jak mi pójdzie ;)

Zestawik wygląda bardzo ciekawie. Otrzymujemy karton, w którym jest ... metalowa walizka i dopiero w niej masa woreczków z elementami pogrupowanymi wg zastosowania.

Już mi się podoba. Teraz muszę trochę poczytać o kosiarkach aby wiedzieć z czym się to je...

23.08.2005 Prace nad kosiarką zostały rozpoczęte. Jest to całkiem nowe doświadczenie dla mnie więc będzie to szło dość powoli. Jak na razie składa się przyjemnie.
29.08.2005 Większość juz zmontowana. Pozostały drobiazgi wykończeniowe. Czas rozejrzeć się za serwami.
3.09.2005 Po kilkudniowej przerwie (w międzyczasie dostałem serwa) prace postępują dalej. W zasadzie heli jest gotowy do oblotów (kąty i krzywe poustawiane). Blokuje mnie jeszcze tylko brak jednego serwa na ogon. Dzisiaj też "reksio" pierwszy raz odwiedził lotnisko aby się z nim zapoznać ;)
4.09.2005 Wszystkie serwa na miejscach. Można więc jechac na lotnisko. Dorobiłem jeszcze podwozie treningowe. Z braku piłeczek do tenisa stołowego (w niedzielę raczej się nie kupi) użyłem nowych korków do wina (pozostały po butelkowaniu swojaczka). :) No. Dość pisania. Czas na lotnisko ;)

Po powrocie z lotniska: 1:0 dla T-Rexa :) Niewielkie na szczęście uszkodzenia. Pierwsze podskoki były dość pokraczne ale później już nie było źle. Niestety, pod koniec pakietu powial silniejszy wiatr. Zareagowałem odruchowo (nieprawidłowo jak się okazało) i Rexio za mocno klapnął na ziemię w wyniku czego łopata wirnika głównego uderzyła w belkę ogonową. Efekt: wgniecenie belki, ścięcie statecznika poziomego, pęknięty popychacz śmigła ogonowego, pęknięta dźwignia miksera i uszkodzona jedna podpora belki ogonowej. Rexio uziemiony na kilka dni.