Bristol Fighter F2b "Brisfit" angielskiej firmy Flair - str. 1

 

Model tradycyjnie kupiłem u Leszka Jury w Model Parter. Bristol wpadł mi w oko gdy będąc na pikniku na górze Żar wstąpiłem do Leszka. Zawsze mnie korciły dwupłaty a ten był inny posród Tiger Mothów i Pitts'ów :)

Zrobię go w malowaniu polskim (latało ich u nas 107szt. w latach 1919 -1932) w barwach Szkoły Lotnictwa Wojskowego w Grudziądzu.

Foto z ksišżki pt "Samoloty Brytyjskie w lotnictwie polskim 1918-1930"

W tym miejscu serdecznie dziękuję Pawłowi Piwońskiemu za logo tejże szkoły!

Oto kilka fotek plastikowego modelu Bristola F2b w skali 1:72 z firmy Roden (jeszcze nie całkiem skończony) , który posłuży mi za wzornik do malowania.

Ten zestaw to pięknie wykonany "tartak". Elementy powycinane CNC, cały worek elementów plastikowych i metalowych, druty na cięgna sterów, zbiornik, plany, listewki, deseczki, sklejka. Wszystko w nie za dużym lecz dosć ciężkim pudle.

oto parę danych:

Skala: 1:6

Rozpiętosć: 1985mm

Napęd: .60 - .80 2-suw lub .70 - .90 4suw (u mnie: 4-suw Magnum 15ccm)

Masa wg producenta: 3.8 - 4.5kg (mój waży równo 4kg)

Pokrycie: Oratex w kolorze zielonym i "naturalnym"

Zestaw nie zawierał kół, makiety karabinu Lewis oraz figurek pilota i strzelca. Oba dodatki bez problemu zamówiłem w www.sussexmodelcentre.co.uk i w ciągu ... 4 dni miałem przesyłkę w domu! Teraz czekam na figurki.

A tu jest parę fotek "oryginału": Old Warden

a oto zabytkowe plany "mini" Bristola z napędem gumowym :)

z magazynu Universal Model Airplane News, Listopad 1934

10.10.2003 Silnik Magnum XL.91RFS (4-suw) kupiony w Tower Hobbies jest już w drodze do mnie. Niedługo będę mógł zacząć budowę :)
11.12.2003 Silnik nareszcie dotarł! Trwało to jak widać 2 miesiące. Dotarło też piękne, drewniane śmigło 14x6 firmy Master Airscrew typu "szablowego" (scimitar). Takie jakich używano w samolotach z czasów I w.ś.
27.12.2003 Nadszedł w końcu czas na rozpoczęcie budowy.Zgodnie z instrukcją zacząłem od "twardego" lutowania napędu steru wysokości. Całe szczęście, że mam znajomego, który ma sprzęt i praktykę w tego rodzaju działaniach. Następnie zacząłem budowę kadłuba. Na razie jeszcze jest tego niewiele ale systematycznie przybywa kadłuba.
1.01.2004 Prace ciągle postępują. Przód kadłuba zaczyna wyglądać jak samolot a nie statek.
2.01.2004 I kolejny etap budowy. Zaczynam kratownicę kadłuba i ogon.
8.01.2004 Kadłub nareszcie odpięty od deski. Na oko i dotyk wygląda bardzo solidnie. Prace posuwają się dalej. Czas na wykonanie pokrywy silnika i przedniej ścianki z "żeberkami" wlotu powietrza.
10.01.2004 Coraz bliżej ukończenia szkieletu kadłuba.
11.01.2004 Dzisiaj popracowałem nad mocowaniem pokrywy silnika oraz przednią ścianką pokrywy silnika.
12.01.2004 Kolejne "działania"
13.01.2004
25.01.2004 Po kilkudniowej przerwie spowodowanej składaniem (bo nie budową przecież) GWSowego Messerschmitta powróciłem do prac nad Bristolem. Dzisiaj przyszła pora na prace ślusarskie. Należało polutować i powiercić elementy płozy ogonowej. W tym miejscu serdeczne podziękowania dla Alexa Barszczewskiego, dzięki któremu mam srebrny lut i mogłem polutować płozę. Przód kadłuba dorobił się też "grilla".
 
 
31.01.2004 W końcu zaczynam budowę skrzydeł. Oto pierwsze fotki.
4.02.2004 Kolejne etapy powstawania skrzydła. Na razie pierwsze. A gdzie reszta? ;)
11.02.2004 Jeden płat gotowy. Drugi prawie też. Można pobawić się w przymiarkę na sucho. Dostałem też przedłużkę giętką do tłumika, która umożliwi mi wyprowadzenie wydechu pionowo w dół za silnikiem. Nie będę musiał robić nieestetycznej dziury w boku kadłuba. Niestety, ma to swoją inną cenę: finansową..... 42 Eur + przesyłka z Niemiec.
Ciąg dalszy na następnej stronie ->